
Za ka¿dym razem gdy "umierali¶my", pojawia³a siê nowa plansza i znów mogli¶my graæ. Sk±d mo¿na wiedzieæ,
¿e nie ma takiej "nowej planszy" równie¿ dla naszych dusz? Ja w to nie wierzê, naprawdê. Ale marzenie o czym¶
nieprawdopodobnym ma w³asn± nazwê. Nazywamy je nadziej±.
Jestem do tego stopnia przepe³niony zdumieniem nad istnieniem tego ¶wiata, ¿e nie ma ju¿ we mnie miejsca na
wiêcej zdumienia, gdyby mia³o siê okazaæ, ¿e istnieje te¿ jeszcze inny ¶wiat, pó¼niejszy.
To takie dziwne. Starzy ludzie czêsto sprawiaj± wra¿enie, jakby mieli o wiele wiêcej czasu ni¿ dzieci, przed którymi jest jeszcze ca³e ¿ycie.