Cytat

Tylko kilku pozwoliło nam zwiedzić swoje warsztaty (...). W tych czarnych, smrodliwych norach powstawały przepyszne tkaniny (...). Gdy materiały trafiały na zewnątrz, na światło dnia, nie było na nich śladu cierpienia, nie znać było, że pracowali nad nimi głodni ludzie. Ironia polegała na tym, że często przeznaczone były na eksport za granicę, gdzie później prezentowały je modelki, które musiały specjalnie się głodzić, żeby móc na siebie włożyć uszyte z nich kreacje.